dobrze, że sobie przećwiczyłam na tym kawałku drewnienka, myślę że potrzebny mi jest też nowy pędzel do lakieru, drobniejszy papier ścierny. Jak już się zaopatrzę, to poćwiczę na drugiej stronie... i nakupię więcej małych drewienek do dalszych ćwiczeń.
agnessja i jej hobby
sobota, 5 maja 2012
Łopatka decoupage
Dałam radę słoikowi samo-dzielnie, więc mogłam polakierować moją łopatkę. No i okazało się, że mój lakier akrylowy jak wysycha, to powstają małe spękania, nie pamiętam jakiej firmy był - jakiś polski, ale pewnie będę musiała rozejrzeć się za jakimś "lepszym"; mniej więcej wiem jaki potrzebny będzie.
piątek, 4 maja 2012
Candy w Decoupage Garden
Witajcie,
czekam niecierpliwie na przesyłkę z zakupionymi materiałami do decoupage'u, już tak bardzo nie mogę się doczekać, że aż wzięłam z kuchennej szuflady jakąś drewnianą łopatkę i ją ozdobiłam resztkami, które posiadam. Jak na złość nie potrafię otworzyć słoika z lakierem akrylowym i nie mogę zacząć lakierowania... Może mąż sobie z tym poradzi jak wróci z pracy...
Chodzę i szukam po necie różnych informacji, inspirujących blogów itp. rzeczy i znalazłam nowy sklep z ogłoszonym candy, więc się zapisuję, bo nigdy nie wiadomo, może się trafi, a przecież dodatkowe grosze na zakupy zawsze mile widzinane... ;)
Idę dalej podglądać
czekam niecierpliwie na przesyłkę z zakupionymi materiałami do decoupage'u, już tak bardzo nie mogę się doczekać, że aż wzięłam z kuchennej szuflady jakąś drewnianą łopatkę i ją ozdobiłam resztkami, które posiadam. Jak na złość nie potrafię otworzyć słoika z lakierem akrylowym i nie mogę zacząć lakierowania... Może mąż sobie z tym poradzi jak wróci z pracy...
Chodzę i szukam po necie różnych informacji, inspirujących blogów itp. rzeczy i znalazłam nowy sklep z ogłoszonym candy, więc się zapisuję, bo nigdy nie wiadomo, może się trafi, a przecież dodatkowe grosze na zakupy zawsze mile widzinane... ;)
Idę dalej podglądać
czwartek, 26 kwietnia 2012
Badziewnik czyli albumik torebkowy
Dziś mąż się spytał "Co to za badziewnik?"... no cóż... w takim razie mam już nazwę, na ten wytwór ;)
Strony albumiku powstały z papierowych torebek, takich jak na fotce poniżej. Użyłam 6 takich torebek. Z wyzwaniowych wymogów oprócz torebek napomknę że jest: sznureczek - niebieski woskowany, a z elementów metalowych to są narożniki okładki , koraliki na końcach sznureczka, i ćwiek w kwiatku na okładce.
Kiedyś mnie naszło i chciałam spróbować zrobić takie coś, poszłam więc do sklepu w celu nabycia torebek... Pani w sklepie nie miała czegoś podobnego na sprzedaż, ale spytała się ile potrzebuję, ja na to że tak z 10 szt, poczekałam chwilę, a ona z sąsiedniego sklepu spożywczego przyniosła mi plik szarych torebek papierowych, chyba zrobionych z makulatury. Wzięłam je, bo darowanemu "koniu" się nie patrzy... poleżały parę miesięcy, patrzyłam na nie tak z politowaniem, aż w końcu w scrapkach pojawiło się wyzwanie... "no dobra zrobię z nich ten album, co się mają marnować"... następny problem, jaki papier do tego dobrać... popatrzałamw moim pudle i los padł na zestaw papierów "All dressed up", leży to to już dłuższy czas i do niczego mi nie pasuje, bo te graficzne wzory są jakieś toporne, postanowiłam je wykończyć, żebym mogła coś fajniejszego kupić ;)
Część papierów jest brokatowa, czyli jak dla mnie już mocno ozdobiona, więc nie bawiłam się w jakieś dodatki.
Tutek na wykonanie ston znalazłam tutaj. Z okładką trochę się pomęczyłam, zwłaszcza z grzbietem... ale kupy się trzyma.
Strony albumiku powstały z papierowych torebek, takich jak na fotce poniżej. Użyłam 6 takich torebek. Z wyzwaniowych wymogów oprócz torebek napomknę że jest: sznureczek - niebieski woskowany, a z elementów metalowych to są narożniki okładki , koraliki na końcach sznureczka, i ćwiek w kwiatku na okładce.
Kiedyś mnie naszło i chciałam spróbować zrobić takie coś, poszłam więc do sklepu w celu nabycia torebek... Pani w sklepie nie miała czegoś podobnego na sprzedaż, ale spytała się ile potrzebuję, ja na to że tak z 10 szt, poczekałam chwilę, a ona z sąsiedniego sklepu spożywczego przyniosła mi plik szarych torebek papierowych, chyba zrobionych z makulatury. Wzięłam je, bo darowanemu "koniu" się nie patrzy... poleżały parę miesięcy, patrzyłam na nie tak z politowaniem, aż w końcu w scrapkach pojawiło się wyzwanie... "no dobra zrobię z nich ten album, co się mają marnować"... następny problem, jaki papier do tego dobrać... popatrzałamw moim pudle i los padł na zestaw papierów "All dressed up", leży to to już dłuższy czas i do niczego mi nie pasuje, bo te graficzne wzory są jakieś toporne, postanowiłam je wykończyć, żebym mogła coś fajniejszego kupić ;)
Część papierów jest brokatowa, czyli jak dla mnie już mocno ozdobiona, więc nie bawiłam się w jakieś dodatki.
okładka
każda strona ma kieszonki,
Tutek na wykonanie ston znalazłam tutaj. Z okładką trochę się pomęczyłam, zwłaszcza z grzbietem... ale kupy się trzyma.
sobota, 21 kwietnia 2012
Karteczka na Roczek
Witajcie,
wczoraj wieczorem dowiedziałam się, że dziś mamy pójść na pierwsze urodzinki do synka kuzynki męża...
no dobra... zawsze to jakaś odmiana ;) od razu w głowie zaświtała mi wizja karteczki, koniecznie rozsuwana tzw. slide card (pod tym hasłem można znaleźć masę tutków), chciałam też żeby były trójkątne chorągiewki; przeszukując swoje zbiory trafiam na napis "roczek" - upiększyłam go metalicznym niebieskim tuszem (coś na fotce wyszedł zielonkawo) i wykończyłam glossy accentem. Kartka ma wymiary 10cmx11cm, gdy jest "zamknięta", powstała z 1 kartki papieru wizytówkowego A4. W wysuwanych kartkach jest miejsce na prezent w postaci banknotu z jednej strony, a z drugiej są życzenia.
wczoraj wieczorem dowiedziałam się, że dziś mamy pójść na pierwsze urodzinki do synka kuzynki męża...
no dobra... zawsze to jakaś odmiana ;) od razu w głowie zaświtała mi wizja karteczki, koniecznie rozsuwana tzw. slide card (pod tym hasłem można znaleźć masę tutków), chciałam też żeby były trójkątne chorągiewki; przeszukując swoje zbiory trafiam na napis "roczek" - upiększyłam go metalicznym niebieskim tuszem (coś na fotce wyszedł zielonkawo) i wykończyłam glossy accentem. Kartka ma wymiary 10cmx11cm, gdy jest "zamknięta", powstała z 1 kartki papieru wizytówkowego A4. W wysuwanych kartkach jest miejsce na prezent w postaci banknotu z jednej strony, a z drugiej są życzenia.
karteczka jest gruba, bo na piankowych kosteczkach jest przyklejona większość elementów
się pochwalę, że taka ładna, aż żal się z nią rozstawać...
czy ktokolwiek doceni mój wysiłek..?
w dodatku powstawała niemalże na kolanach i jednocześnie robiłam porządki w mieszkaniu i gotowałam zupę, uganiając się za trójką potomstwa (a o czwartym w brzuchu nie wspominałam jeszcze) :D
...tym razem do żadnego wyzwania nie startuję...
kartka sama w sobie była wyzwaniem
znalazłam jeszcze chwilkę czasu na zrobienie pudełeczka na tą karteczkę
czwartek, 19 kwietnia 2012
Urodzinowa sztaluga
Witam ponownie,
przed przepiśnikiem poskładałam do kupy kartkę dla siostrzenicy, potrzebne rzeczy przygotowałam popołudniu i wieczorkiem, a jak dzieci spały mogłam dokończyć. Baza to w zasadzie zapasy z początków zabawy w kartkowanie, a te kwieciste papierki, kwiatuszki i jeden ze stempeków gumowych to moje ostatnie nabytki - firma Prima, kolekcja "Meadow Lark". Jeszcze parę elementów tej kolekcji wydaje mi się niezbędna, więc planuję conieco dokupić ;)
Ta kartka podpasowała mi tym razem do wyzwania #8 w kreatywnym zakątku
kwiatki są, listek też, kolorki odpowiednie...
przed przepiśnikiem poskładałam do kupy kartkę dla siostrzenicy, potrzebne rzeczy przygotowałam popołudniu i wieczorkiem, a jak dzieci spały mogłam dokończyć. Baza to w zasadzie zapasy z początków zabawy w kartkowanie, a te kwieciste papierki, kwiatuszki i jeden ze stempeków gumowych to moje ostatnie nabytki - firma Prima, kolekcja "Meadow Lark". Jeszcze parę elementów tej kolekcji wydaje mi się niezbędna, więc planuję conieco dokupić ;)
Ta kartka podpasowała mi tym razem do wyzwania #8 w kreatywnym zakątku
kwiatki są, listek też, kolorki odpowiednie...
oto ona:
to już koniec na dziś, muszę pomyśleć co jeszcze mam do zrobienia, kilka wyzwań mam na oku, więc może się zmobilizuję :)
Pozdrawiam
Segregator na przepisy
Witajcie,
po nocnym klejeniu o mały włos bym zaspała, chociaż budzik mnie obudził 25 min wcześniej...
Walczyłam z segregatorem i chyba się udało. W dodatku praca spasowała mi pod wyzawnie HopmArtu
Na okładce z przodu główną rolę odgrywa papier K&Company "Cut'n'Paste Chocolate Lovers", który dłuuugo czekał na obróbkę. Papier ma delikatny wzór i dodatkowo jest wytłaczany - linie i kropki.
Wzmocniłam narożniki, bo wiadomo, że to bardzo wrażliwe miejsce, a segregator ma służyć długie lata, bo niestety mój zeszyt, który ma chyba ze 20 lat, jest w rozsypce, więc z czasem to co niezbędne będę przepisywać, żeby dla potomności coś było i potrafili sobie coś ugotować, córki póki co interesują się co i jak się robi, więc pewnie nie będą miały oporów w gotowaniu, a synek jest jeszcze za mały;)
a no i fotki w końcu - sie rozpisałam niepotrzebnie, zamiast wklejać zdjęcia ;)
jeszcze dziś pokażę najnowszą karteczkę, ale póki co muszą wyschnąć kropelki i wtedy będę mogła zrobić zdjęcia, też spasowałą pod inne wyzwanie ;)
po nocnym klejeniu o mały włos bym zaspała, chociaż budzik mnie obudził 25 min wcześniej...
Walczyłam z segregatorem i chyba się udało. W dodatku praca spasowała mi pod wyzawnie HopmArtu
Na okładce z przodu główną rolę odgrywa papier K&Company "Cut'n'Paste Chocolate Lovers", który dłuuugo czekał na obróbkę. Papier ma delikatny wzór i dodatkowo jest wytłaczany - linie i kropki.
Wzmocniłam narożniki, bo wiadomo, że to bardzo wrażliwe miejsce, a segregator ma służyć długie lata, bo niestety mój zeszyt, który ma chyba ze 20 lat, jest w rozsypce, więc z czasem to co niezbędne będę przepisywać, żeby dla potomności coś było i potrafili sobie coś ugotować, córki póki co interesują się co i jak się robi, więc pewnie nie będą miały oporów w gotowaniu, a synek jest jeszcze za mały;)
a no i fotki w końcu - sie rozpisałam niepotrzebnie, zamiast wklejać zdjęcia ;)
i jeszcze raz segregator przed zmianami:
do segregatora będę dorabiać jeszcze przekładki tematyczne, ale muszę się zaopatrzyć w papier wizytówkowy i klej oraz puder do embossingu, bo synek mi wysypał z dwóch różnych słoiczków, więc wszystko trafiło do odkurzacza...
środa, 18 kwietnia 2012
Kilka zaległych karteczek
Witam :)
w tym poście pokażę Wam kartki, które zrobiłam jakiś czas temu, ale nie pokazywałam ich tutaj, ani nigdzie indziej...
dwie kartki dla wujka
pierwszą dali moi rodzice (fotki zapomniałam zrobić, więc po imprezie poprosiłam mamę żeby mi ją uwiecznili, w tle leży jeszcze koperta, ale prawie jej nie widać)
a jak się mają moje plany?
przygotowałam już z grubsza materiały do wykończenia segregatora na przepisy... w nocy będę mogła sobie spokojnie nad tym posiedzieć, mąż w pracy to mam spokój ;)
i jeszcze fotka segregatora przd metemorfozą:
w tym poście pokażę Wam kartki, które zrobiłam jakiś czas temu, ale nie pokazywałam ich tutaj, ani nigdzie indziej...
dwie kartki dla wujka
pierwszą dali moi rodzice (fotki zapomniałam zrobić, więc po imprezie poprosiłam mamę żeby mi ją uwiecznili, w tle leży jeszcze koperta, ale prawie jej nie widać)
kartka typu swing
życzenia zostały ukryte w kieszonce, tam gdzie wychodzi sizal
niestety fotka nie prezentuje zbyt dobrze stempla auta
druga od nas - sztalugowa
pobawiłam się trochę w ręczne wycinanki, bo nie mam póki co maszynki... brzegi są wytłoczone na gorąco
kolejną kartkę robiłam dla koleżanki córki, córcia sobie ubzdurała, że została zaproszona na urodziny ;)
może jeszcze się przyda
księżniczki polakierowałam lakierem akrylowym
w sztalugowych mam zawsze problem gdzie napisać życzenia, więc tu od spodu zrobiłam kieszonkę i załączyłam karteczkę
a jak się mają moje plany?
przygotowałam już z grubsza materiały do wykończenia segregatora na przepisy... w nocy będę mogła sobie spokojnie nad tym posiedzieć, mąż w pracy to mam spokój ;)
i jeszcze fotka segregatora przd metemorfozą:
wymiary:
19x23x3,5cm
Subskrybuj:
Posty (Atom)




































